FANDOM


  • Pibuni

    4. Przebudzenie bestii

    maj 4, 2014 przez Pibuni

    4. Przebudzenie bestii


    Wisteria powoli szła w stronę Vincenta.

    Wisteria: "Wybacz, Vincencie. To wszystko przez tamten niefortunny dzień. To on zmienił mnie w taką bestię. Niegdyś nie byłam taka. Ale kiedy tylko wraca ten strach, jest tak potężny, tak mocno kłuje w sercu, że ja... Nie potrafię nad nim zapanować... Przepraszam."

    Przyspieszyła.

    Wisteria: Stworzenia Twojego pokroju nie mają prawa istnieć. A ja jestem tutaj, aby Cię zgładzić. AQUA REGIA.

    Z jej dłoni wytrysnęła pomarańczowa substancja. Leciała w kierunku Vincenta. Chłopak odskoczył.

    Alladin: "Aqua Regia... A więc potrafi używać wody królewskiej. Kiedy tylko go pokona, powinienem ją zgładzić. Stanowi nie lada zagrożenie dla mnie i mojego rodzeństwa. Ataki tego typu powinny zostać zapomn…


    Czytaj całość >
  • Pibuni

    20. Srutututu

    lut 3, 2013 przez Pibuni

    Jedyną rzeczą, jaka w nim była, był ogromny obraz, przedstawiający ogromnego węża z rubinowymi oczyma. Ciekawy zbliżył się do niego. Niespodziewanie rubinowe oczy zaświeciły się, a Wampir padł na ziemię sparaliżowany.

    Rosemary: To było nieco nierozsądne. ANTITOXIN.

    Zauważył bardzo duży obraz stojący w centrum pokoju. Malunek przedstawiał ogromnego, zielonego węża, który posiadał prawdziwe rubiny zamiast oczu. Zorientował się, że obraz również emanuje dość silną energią. Podszedł do niego i przyglądał się mu. Nagle rubiny zaczęły świecić czerwonym, jaskrawym światłem, a chłopak został odrzucony kilka metrów w tył. Próbował wstać, jednak nie był w stanie się poruszyć.

    Rosemarry: To nie było zbyt rozsądne z Twojej strony. Ehhh. Obraz Rubinowego Wę…

    Czytaj całość >
  • Pibuni

    19. Tymtyrymtym

    lut 3, 2013 przez Pibuni

    3. Ból wspomnień Srebrzysta pełnia księżyca przykuła jej uwagę. Stanęła przed niewielkim okienkiem i zaczęła się mu przyglądać. 

    Rosemarry: Co mi dziś powiesz, księżycu? Widzę, że jesteś w pełni swej okazałości.

    Stała kilka minut, po czym zeszła na dół. 

    Rosemarry: "Lojalność... Czy lojalność oznacza przyjaźń?"

    Zatrzymała się i spojrzała ponownie w kierunku okienka. 

    W pewnym momencie spojrzała na starą inskrypcję, widniejącą na budynku starej, zniszczonej biblioteki.

    Rosemarry: "Cała nasza nauka, w porównaniu z rzeczywistością, jest prymitywna i dziecinna, ale nadal jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy." Cóż panie Einstein. Wilkołaków tamtego dnia to nie dotyczyło. Ich postęp nie był prymitywny czy dziecinny. Evangelina zginęła, a ja skon…

    Czytaj całość >
  • Pibuni

    18. Omnomnom

    lut 3, 2013 przez Pibuni
    Czytaj całość >
  • Pibuni

    17. Trolololo

    lut 3, 2013 przez Pibuni
    Czytaj całość >
  • Pibuni

    16 Oł jea tymtyrymtym

    sty 6, 2013 przez Pibuni

    Wilkołaki - Fightart

    Wampiry - Magia Dźwięku / Magia Tearmonitu / Fightart

    Ludzie - Brak / Magia Myśli

    Dżinny - Magia Energii Świetlnej / Magia Energi Potencjalnej

    Anioły - Magia Wiatru / Magia Bezdechu / Magia Uzdrowienia / Magia Psychiki

    Demony - Magia Ognia / Magia Psychiki / Magia Telepatii

    Bazyliszki - Magia Trucizny / Fightart

    Gule - Magia Antyświatła

    Kupidyny - Magia Emocji / Magia Psychiki / Fightart

    Ludzkie Emocje / Ludzki Umysł / Fightart

    Syreny - Magia Wody

    Rusałki - Magia Spójności Wody

    Harpie - Magia Elektryczności

    Driary - Magia Roślin / Lifeart

    Licze - Magia Kości / Fightart

    Gargulce - Magia Wody

    Lamie - Magia Magmy

    Arachne - Magia Pajęczej Nici / Fightart

    Centaury - Fightart

    Minotaury - Fightart

    Gorgony - Kamień / Fightart

    Slendermany - Magia P…

    Czytaj całość >
  • Pibuni

    15. Lalinea

    sty 6, 2013 przez Pibuni
    Czytaj całość >
  • Pibuni

    14. Trening czyni mistrza

    gru 23, 2012 przez Pibuni

    14. Trening czyni mistrza


    Chłopaki siedzieli na trawie. Obok nich było rozpalone ognisko. Marshall piekł nad ogniskiem sarnę, którą wcześniej złapał. Zdawał się być myślami gdzie indziej. Wampir wysysał krew z drugiej. Nieby było pełne gwiazd. W lesie dało się usłyszeć latające nietoperze i rechoczące żaby. 

    Vincent: Nad czym tak rozmyślasz?

    Marshall: Ja? Nie, nad niczym. Po prostu chciałbym już być na miejscu.

    Vincent: A ten Twój znajomy, mieszka daleko?

    Marshall: Na Nowym Kontynencie.

    Vincent był zakłopotany.

    Marshall: Nie gadaj, że nie wiedziałeś o tym, że jesteśmy na Starym Kontynencie?

    Vincent: W przeszłości tak zwano Europę, ale sądzę, że nie ma to za wiele wspólnego z tym, co jest teraz.

    Marshall: A no, nie ma, nie ma.

    Vincent: Wytłumaczysz m…


    Czytaj całość >
  • Pibuni

    13. Przyjaciel czy wróg

    gru 23, 2012 przez Pibuni

    13. Przyjaciel czy wróg


    Minął dzień. Marshall i Vincent szli leśną ścieszką. Ich podróż przebiegała w zupełnej ciszy. Byli już daleko od Paryża. Oboje wydawali się wycieńczeni. 

    Marshall: Dobra, palancie. Zacznij w końcu coś mówić, bo irytuje mnie ta cisza.

    Vincent: A co mnie to?

    Marshall: Dużo.

    Nastała ponowna cisza. Stosunki, pomiędzy Marshallem a Vincentem, nadal były napięte. W pewnym momencie Wilkołak zboczył ze ścieszki i zaszedł w głąb lasu.

    Vincent: Co zamierzasz?

    Marshall: A co Cię to?

    Vincent: Ehhh, dobra. Może rzeczywiście przeginam. Od kiedy nie ma Rosemary, jesteśmy swoimi przydupasami. Idę z Tobą.

    Spojrzał zniesmaczonym zwrokiem na Marshalla.

    Marshall: Ok. Ja będę sikał a Ty będziesz mi trzymał.

    Vincent zaczerwienił się.

    Vincent: Wybacz.…


    Czytaj całość >
  • Pibuni

    12. Ten ostatni raz

    gru 23, 2012 przez Pibuni

    12. Ten ostatni raz


    Vincent podskoczył i z nadludzką prędkością zadał nieznajomemu cios pieścią w twarz. Pod wpływem uderzenia, Marshall cofnął się o kilka metrów w tył.

    Vincent: Draniu! Wszędzie poznam to Lifeart! Jesteś Wilkołakiem!

    Zaczął go uderzać i kopać. Wilkołak blokował każdy z ciosów Wampira.

    Vincent: Czego tu szukasz!?

    Podciął chłopaka jedną nogą, zaś drugą kopnął w twarz. 

    Marshall: Nie dam się nikomu tak poniewierać! CONJUNCTION OF POWER.

    Uderzył Vincenta w brzuch. Wampir odleciał na kilkadziesiąt metrów w tył, niszcząc będący za nim budynek.

    Vincent: Cholera.

    Wygrzebał się w gruzów i biegł w kierunku Marshalla. Chciał zadać kolejny cios, jednak Wilkołak złapał go za rękę, zanim ten uderzył.

    Marshall: Jeżeli chcesz przeżyć, to musisz mn…


    Czytaj całość >
  • Pibuni

    11. Miecz Lykanów

    gru 23, 2012 przez Pibuni

    11. Miecz Lykanów


    Rosemary: Evangelina... Wszystko w porządku?

    Evangelina: Nic nie jest w porządku... Ale będzie dobrze.

    Uśmiechnęła się do Rosemary.

    Rosemary: "Evangelino, znam ten uśmiech. Jesteś smutna. Mnie nie okłamiesz."

    Evangelina: Kiedyś byliśmy ze sobą bardzo blisko. Zaślepiła go nienawiść. Nie chciałam dla niego takiego końca, ale... uratowałam go. Uwolniłam od nienawiści.

    Uroniła łze. Nagle przed kobietami pojawiła się ogromna, złota brama. Wokół bramy unosiły się białe chmury. 

    Rosemary: Co to jest!?

    Evangelina: To Heaven Gate.

    Złote wrota otworzyły się. Zza nich wyszły Anioły. Otoczyły one Evangelinę, wymierzając w nią mieczami, a przed nią stanął jeden z nich o otworzył złoty pergamin.

    Evangelina: Lucas... Ja...

    Lucas: Nic nie mów, Evan…


    Czytaj całość >
  • Pibuni

    10. W sercu na zawsze

    gru 23, 2012 przez Pibuni

    10. W sercu na zawsze


    Z rany Adama wylewało się coraz więcej krwi. Mężczyzna daremnie próbował powstrzymać krwotok. Z każdą chwilą był coraz słabszy.

    Adam: A więc wygrałaś... Evangelino.

    Evangelina: Nie traktuję tego jak wygraną... Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie?

    Spojrzała na Adama. Mężczyzna był zdziwiony, gdyż w twarzy Evangeliny nie było widać złości czy nienawiści.

    Evangelina: Byłam wtedy zwyczajną dziewczyną, która straciła wszystko.

    Zaczęli wspominać. Evangelina leżała nieprzytomna na trawie. Niebo było bezchmurne i błękitne. Otaczały ją liczne drzewa owocowe. Nagle obudziła się. Wstała zdziwiona i rozglądała się.

    Evangelina: Gdzie ja jestem!? Przecież ja...

    Adam: Jesteś w domu.

    Kobieta spojrzała zaskoczona na stojącego za nią mężczyznę.

    Ev…


    Czytaj całość >
  • Pibuni

    9. Smok o barwie srebra

    lis 18, 2012 przez Pibuni

    9. Smok o barwie srebra

    03 października 2248 roku (Późno w nocy): Bohaterowie leżeli poobijani na ziemi. Kobieta próbowała się pozbierac, jednak poczuła ogromny ból w momencie, kiedy próbowała wstać.

    Rosemary: Cholera! Silny jest!

    Otrzepała swoje ubrania i pewnie stanęła na przeciw bestii.

    Vincent: Masz pojęcie, co to może być!?

    Rosemary: Nie. Ale zaraz z miłą chęcią się przekonam. BULLET ANT STINGMULTIPLE - FOR.

    Po zewnętrznej stronie jej nadgasrtków wyrosły po dwa duże, brązowawe żądła. Wystrzeliła nimi w kierunku gada. Jej atak okazał się jednak daremny. Jadowite ostrza odbiły się od łap kreatury, nie zadając jej przy tym najmniejszych obrażeń.

    Rosemary: A więc tak, jak myślałam. To nie jest mimikra. To jest rzeczywiście żywy kamień.

    Olbrzymi potw…

    Czytaj całość >
  • Pibuni

    8. Wśród zakurzonych ksiąg

    03 października 2248 roku (Późno w nocy): Bohaterowie przekroczyli próg starego domu. W tym momencie, na zewnątrz piorun ponownie uderzył w ziemię. Wisterii przeszły ciarki po plecach. Wampir poczuł jej gęsią skórkę. Zaśmiał się. Dziewczyna, widząc to, zaczerwieniła się.

    Wisteria: Przepraszam...

    Vincent: Nic się nie stało. Tak więc, słuchajcie. W moim domu znajduje się kilka bibliotek. Jedna jest w salonie. Druga w piwnicy. Trzecia na strychu. Byłbym wdzięczny Wisteria, gdybyś zajęła się regałami w salonie. Rosemary pójdzie przeszukać piwnicę. Ja zaś wezmę strych.

    Wisteria: Kawai! Niezły plan!

    Uśmiechnęła się do nich. Vincent skierował się na górę. Zmieszana Rosemary skierowała się ku piwnicy, jednak nagle zawróciła i pos…

    Czytaj całość >
  • Pibuni

    7. Biblioteka Vlada

    lis 4, 2012 przez Pibuni

    Wisteria powoli zjezdżała windą z Wieży Eiffla. Była zamyślona. Nieustannie przyglądała się księżycowi i gwiazdom.

    Wisteria: Co mi dziś powiesz, srebrzysty księżycu? Ehhh.

    Wysiadła z windy i poszła przed siebie. Kopnęła kamień, który leżał na jej drodze.

    Wisteria: Co za dziwactwo. Zawsze, kiedy jestem zasmucona, rozmawiam z księżycem. A co więcej, zawsze wtedy jest. Jaki ten świat jest popaprany.

    Wiał wiatr. Powiewał lekko włosami Wisterii. Nagle przywiał uschnięte płatki glicynii. Wplątały się jej we włosy.

    Wisteria: Rozumiem. A więc jeszcze nie pora na to.

    Uśmiechnęła się lekko.

    Vincent: Nie pora na co?

    Dziewczyna odwróciła się zdzwiona. Widząc chłopaka, ponownie się uśmiechnęła.

    Wisteria: Nie ważne. Czasami... Po prostu wierzymy w nonsensy... A tak …


    Czytaj całość >
  • Pibuni

    6. Ból wspomnień

    lis 4, 2012 przez Pibuni

    Rosemary siedziała nad brzegiem Sekwany. Spoglądała na zachodzące słońce. Wiatr lekko muskał jej włosy. W pewnym momencie, liść wplątał się jej we włosy. Delikatnie go wyplątała i wrzuciła do Sekwany. Poleciał lekko, niczym piórko.


    Rosemary: Rozumiem. A więc sądzisz, że to może być prawda?

    Wyvern: Przekraczając granice Paryża, zwiedzałem wiele miejsc tego świata i poznałem wiele stworzeń. Są istoty, które w to wierzą, a inne kategorycznie zaprzeczają. Ja jednak myślę, że to Rebelland. Tutaj wszystko jest możliwe... Oni nie mogą wtrącać się w nasze sprawy, jednak czasami to robią.

    Rosemary: A więc co powinnam zrobić?

    Wyvern: Ja nie wiem. Nie potrafię się ustosunkować w tej sprawie. Powinnaś zaufać intuicji, tak myślę.


    Rosemary: "Ugh. Przeklęte du…




    Czytaj całość >
  • Pibuni

    5. Evangelina

    paź 21, 2012 przez Pibuni

    5. Evangelina


    Świeciło słońce, niebo było błękitne. Ptaki ćwierkały. W jednym z pokoi leżała Wisteria. W pewnym momencie otworzyła oczy i uniosła lekko głowę. Kiedy zobaczyła widok zza okna, na jej twarzy pojawił się uśmiech.

    Wisteria: "Jaki dzisiaj piękny dzień. Dzięki Bogu. Mam nadzieję, że wszyscy poczują się przez to lepiej. Kawai!"

    Wstała i wybiegła z pokoju, aby sprawdzić, co u innych. Nagle złapała sie za brzuch.

    Wisteria: "Ugh. Chyba nadal mam pozostałości z wczorajszej walki. Może nie powinnam jeszcze wychodzić z łóżka."

    Rosemary: Wisteria? Dzień dobry.

    Wisteria: Rosemary? Co Ty tutaj robisz tak wcześnie?

    Rosemary: Nie mogłam spać. Bałam się, że ktoś z Was będzie potrzebował pomocy. Jestem najmniej poturbowana, więc to naturalne, że postanow…


    Czytaj całość >
  • Pibuni

    3. Blask o zmierzchu

    paź 7, 2012 przez Pibuni

    3. Blask o zmierzchu


    Rosemary, razem z Viperem i Wyvernem, wyskoczyli przez okno i za pomocą praw własności bestii, bardzo szybko trafili na dół. Vincent był pod wrażeniem ich mocy. Spojrzał na Wisterie. Była ona wystraszona i zmartwiona.

    Vincent: Nie martw się. Napewno dadzą sobie radę.

    Wisteria: To niedorzeczne. Jak mam się nie martwić... Ich przeciwnicy, to nie byle kto. To śmietanka kraju New Persia z rodu Rulinrose. Ich przeciwnicy, to...


    Rosemary: Dżinny!

    Biegła w nadludzkim tempie w kierunku wybuchu. Tóż za nią, biegli Viper i Wyvern.

    Viper: Myślisz, że przyszli po odwet po ostatniej walce?

    Rosemary: Nie sądzę. Tu chodzi o coś o wiele wiekszej wadze.

    Wyvern: Ale o co takiego?

    Rosemary: "Zapewne o Vincenta." Nie mam bladego pojecia. Ale pośpieszmy s…



    Czytaj całość >

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki